Walczmy z niedomaganiami męskimi!

Czym niepłodność różni się od bezpłodności?

Niepłodność, czyli zaprzeczenie płodności, to stan, w którym organizm kobiety nie potrafi działać tak, by w wyniku stosunku seksualnego doszło do poczęcia dziecka. Niepłodność zwykle jest czasowa i w większości przypadków podlega leczeniu. Może wynikać z zaburzeń hormonalnych, pewnych chorób, złego stylu życia, stresu lub przyjmowania niektórych leków. Po wyeliminowaniu przyczyny niepłodności organizm powinien już funkcjonować prawidłowo.

Bezpłodność natomiast to trwały i nieodwracalny stan całkowicie uniemożliwiający poczęcie dziecka. Bezpłodnym można się urodzić (np. brak macicy czy jąder u meżczyzny) lub stać się w wyniku zabiegu (wazektomia czy podwiązanie jajowodów, ale również operacji usunięcia jąder lub macicy w terapii różnych chorób).

Większość dostępnych artykułów skupia się na leczeniu niepłodności kobiecej. Czasem jednak źródła problemów należy szukać u Waszych partnerów. I tutaj zaczynają się przysłowiowe schody, bo panom zwykle trudno jest przyznać, że mają problemy w sypialni - to dla niektórych porównywalne do wygłoszenia nago przemówienia przy pełnej gości sali. Dlatego Waszą rolą jest delikatnie poruszać te kwestię i wspierać ich w drodze ku zdrowiu.

A ściśle dwie kwestie: sprawność seksualna i spermatogeneza.




Niekoniecznie niebieska tabletka

W przypadku zaburzeń erekcji sildenafil, czy tadalafil wydają się pierwszym i najlepszym rozwiązaniem. To skuteczne substancje, stworzone z myślą o leczeniu chorób neurodegeneracyjnych oraz dla sportowców: dzięki tlenkowi azotu rozszerzają naczynia krwionośne i poprawiają krążenie krwi - jak się okazuje, również w genitaliach. Jednak stosowanie ich narzuca pewien schemat działania i może zubożać spontaniczność w relacji seksualnej.

Inną możliwością jest poddawanie się cyklicznej terapii testosteronem - jego niski poziom oddziałuje również na efektywność stosunku. Ten hormon przyjmuje się najczęściej w zastrzykach – nie muszą być od razu sterydowe. Są też formuły będące bardziej prekursorami testosteronu.

Uwaga! Żadne afrodyzjaki nie wpłyną jednak na poprawienie u panów procesów spermatogenezy. Tutaj suplementacja, zaczynając od dobrze przyswajalnych form witaminy E, po wsparcie epigenetyczne wydaje się niezbędna i jedynie skuteczna. Istnieją także naturalne sposoby na zwiększenie produkcji testosteronu w organizmie. Jest to przede wszystkim odpowiednia dieta bogata w owoce morza i nabiał. Pomocne mogą okazać się również afrodyzjaki takie jak imbir, granat czy szparagi.

Rozwiązaniem wspomagającym, również epigenetycznym - jest sport. Wysiłek fizyczny umożliwiają nam m.in. hormony sterydowe, które są wytwarzane w wyniku sygnału z mózgu. Ale zgodnie z zasadą sprzężenia zwrotnego, mózg nie potrafi określić, czy najpierw powinno dojść do wyrzutu hormonów, czy do sytuacji, w której są one potrzebne, dlatego jeśli Twój partner zacznie uprawiać jogging lub zapisze się na karate, mózg szybko „zleci” organizmowi większą produkcję testosteronu. Ponadto problemy z utrzymaniem wzwodu ma też wielu panów z nadwagą. „Dobry kogut nigdy nie jest tłusty” - mówi ludowe porzekadło. Dodatkowa porcja ruchu przyniesie im więc same korzyści.




Wymieniamy plemniki na lepsze – epigenetycznie!

Okazuje się, że mężczyźni również mają swój cykl. Trwa on ok. 90 dni - mniej więcej tyle czasu musi upłynąć, by doszło do całkowitej wymiany plemników na nowe. Dlatego też nie pozwól, by Twój partner nie poddał się przed upływem tego terminu. Zarówno zaszkodzenie organizmowi, jak i powrót do zdrowia wymagają czasu.

A zatem, jeśli Twój partner pali, zachęć go do rzucenia nałogu - udowodniono, że nikotyna może mieć szkodliwy wpływ na komórki rozrodcze i pogarsza jakość spermy. Powinien też ograniczyć spożycie alkoholu, który może obniżać poziom ważnych dla płodności hormonów, w tym testosteronu.

Prekursorem testosteronu i czynnikiem wpływającym epigenetycznie na męską płodność i sprawność jest - podobnie jak zmiana trybu życia - suplementacja lunazyną. We Francji i w USA rozpoczęto szeroko zakrojone badania konsumenckie, które dowiodą tego, jak twierdzą autorzy, na bardzo dużej grupach respondenckich.




Likwidujemy zagrożenia

Przyczyną złej jakości nasienia może być też ekspozycja na promieniowanie elektromagnetyczne. Pora pożegnać sprzęt elektroniczny w sypialni i ograniczyć czas spędzony przed komputerem. Poinformuj swojego partnera, że siedząc na kanapie z laptopem na kolanach sam sobie szkodzi. Wystarczy już 30 min ekspozycji na promieniowanie elektromagnetyczne (EMF), by plemniki traciły ruchliwość i by zwiększało się u nich odchylenie główki - powoduje ono wolniejszy i bardziej chaotyczny ruch komórki, zmniejszając jej szanse na dotarcie do jajeczka. Na rodzimym rynku pojawiły się specjalne podkładki pod laptop, które redukują wpływ pola elektromagnetycznego na gonady. Działają one na zasadzie ekranu, który pochłania promieniowanie elektromagnetyczne emitowane przez laptop. Co ciekawe, materiałem ochronnym jest tutaj woda: zmienia ona szkodliwe fale elektromagnetyczne w energię cieplną. Warto zwrócić uwagę na ten produkt, zwłaszcza, że to (uwaga!) polskie rozwiązanie jest unikalne na skalę światową!

Dowiedziono też, że noszenie telefonu komórkowego w kieszeni spodni zmniejsza ruchliwość plemników, a w jednym z badań wykazano, że korzystanie z telefonu przez 6 godzin dziennie już po 1 miesiącu doprowadziło do obniżenia jakości spermy o 32,3%6. Tutaj najlepszym rozwiązaniem pozostaje ograniczenie czasu rozmówi i trzymanie telefonu jak najdalej od okolic intymnych lub też po prostu stosowanie trybu samolotowego, kiedy tylko jest to możliwe.




Panowie nie noście za często ciasnych slipek!

Wbrew pozorom to również ma znaczenie. Korzystniejsze dla Waszych organizmów będą przewiewne bokserki niż przylegające do ciała slipy. Bokserki ułatwiając cyrkulację powietrza dbają o odpowiednią temperaturę jąder. Przylegające do ciała slipy mogą to utrudniać, a także powodować otarcia, jeśli zostały źle dobrane.




Colvita i Witamina C-olway - suplementy dla prawdziwych mężczyzn

Niedobór witamin i minerałów może wpływać na pracę całego organizmu, dlaczego więc z układem moczowo-płciowym miałoby być inaczej? Zwróć uwagę na obecność poniższych substancji w Twojej diecie:

Witamina C ułatwia wchłanianie substancji odżywczych z pokarmu i wpływa na jakość plemników. Dzięki niej nasienie jest prawidłowo zbudowane i odpowiednio ruchliwe Witamina C jest również chelatem niektórych metali ciężkich, a zatrucie nimi powiązano z niepłodnością.

Witamina E korzystnie wpływa na płodność u panów poprzez redukcję stresu oksydacyjnego w układzie moczowo-płciowym.

Matryca kolagenowa jest jednym z pierwszych czynników decydujących o sprawności seksualnej mężczyzny i efektywności jego procesów spermatogenezy!

Jeśli w posiłkach Twojego partnera brakuje tych składników zadbaj, by on brał TE PRODUKTY. Uzupełnijcie je selenem i cynkiem!



Newsletter

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Strona colway.pl używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem